|
04.02.2010. |
|
Dwudziestolatek
wraz z bratem bliźniakiem zaatakował swojego byłego nauczyciela. Gdyby nie
reakcja przechodniów oraz ratowników z Pogotowia Ratunkowego i interweniujących
strażników miejskich sytuacja mogłaby się zakończyć groźnie.
Do
zdarzenia doszło przed godziną 10. na ulicy Mickiewicza. Przechodzień zauważył,
jak młody chłopak szarpie mężczyznę. Zadzwonił szybko do dyżurnego Straży
Miejskiej. Ten wysłał niezwłocznie na miejsce radiowóz oraz polecił obsłudze
monitoringu śledzić zdarzenie. Dzięki szybkiej interwencji strażników oraz pomocy
ratowników z Pogotowia Ratunkowego, którzy dyżurowali w pobliskiej przychodni i
ruszyli na pomoc napadniętemu mężczyźnie, obrażenia nie były tak dotkliwe. Municypalni
zakuli agresorów w kajdanki i przekazali wezwanym na miejsce policjantom. (NS)
|
KOMENTARZE
Jeszcze nie ma komentarzy |
Strona 1 z 0 ( 0 KOMENTARZE )
Musisz się zalogować.